Jeszcze nowszy Olimpijski

Analiza zeszłorocznych meczów z Wrocławia nie sprawiała wielu problemów i nie dawała wiele przyjemności. Biegi były z reguły nudne, zawodnicy zmierzali do mety gęsiego, a w całym sezonie naliczyłem ledwie 74 wyprzedzenia na dystansie. Wynik 8,22 mijanki/mecz był przedostatnim wynikiem w PGE Ekstralidze, a dodatkowe problemy ze zdradliwą nawierzchnią spowodowały, że wrocławski tor był atakowany przez kibiców z całej Polski.

Po sezonie zapowiedziano próbę naprawy sytuacji, ale przyznam, że podchodziłem do niej bardzo sceptycznie. Inauguracyjny mecz z FOGO Unią zapowiedział jednak coś nowego. We Wrocławiu wreszcie zobaczyliśmy kawał dobrego ścigania, chociaż nadal pojawiały się obawy, że jest to tylko jednorazowy wyskok. Kolejne spotkanie z Cash Broker Stalą nie było już tak porywające, ale nie można było też powiedzieć, że było to totalnie nudne widowisko. I wreszcie, 20 maja na Stadion Olimpijski przyjechali żużlowcy Falubazu Zielona Góra, którzy wspólnie z zawodnikami Betardu Sparty stworzyli niezapomniane widowisko.

Zaledwie cztery niedzielne wyścigi rozstrzygnęły się na pierwszym okrążeniu. W pozostałych kibice byli świadkami kapitalnego ścigania, a szczególnie podobać mogły się pojedynki Taia Woffindena z Patrykiem Dudkiem i Maksyma Drabika z Michaelem Jepsenem Jensenem. Osobną kwestią pozostaje bezbłędna jazda Macieja Janowskiego, który w fantastycznym stylu zakończył mecz, przedzierając z ostatniego miejsca na prowadzenie. W całym spotkaniu obejrzeliśmy łącznie aż 28 mijanek. Tak wysokiego wyniku w historii swoich analiz meczów PGE Ekstraligi (od sezonu 2017) jeszcze nie zanotowałem. Co więcej, w tym sezonie we Wrocławiu zarejestrowaliśmy już 16 skutecznych akcji po zewnętrznej. W zeszłym roku było ich łącznie ledwie 15.

Mecze z największą liczbą mijanek w PGE Ekstralidze 2017-18:

[28] Betard Sparta Wrocław – Falubaz Zielona Góra (2018)
[26] forBET Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław (2018)
[23] forBET Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław (2017)
[22] FOGO Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław (2017, RZ)
[22] ROW Rybnik – forBET Włókniarz Częstochowa (2017)
[22] ROW Rybnik – Falubaz Zielona Góra (2017)

Statystyki nie są tutaj najważniejsze. Mecze we Wrocławiu nie powodują już automatycznego odrzucenia od telewizora i chce się je po prostu oglądać. W sezonie 2017 na kibiców działała magia nowego stadionu, a teraz możemy być świadkami nowego rozdziału w historii Stadionu Olimpijskiego, który ponownie dostarczy nam kawał świetnego żużla.

Facebook Comments