Nowa tabela biegowa – analiza

PGE Ekstraliga ogłosiła nową tabelę biegową, która będzie obowiązywała od sezonu 2020. Zmiany są rewolucyjne, bo odświeżony rozkład ma niewiele wspólnego ze starym schematem. Efekt jest jednak mizerny. Część wad została co prawda usunięta, ale przy okazji stworzono kilka istotnych problemów.

PLUSY

Zacznijmy od kwestii, które udało się poprawić.

+1. Zawodnicy z numerami 2, 4, 7, 10 i 14 rozpoczynali dotychczas spotkania od dwóch startów z pól zewnętrznych. W nowej tabeli biegowej wyrównano te różnice i każdy zawodnik w pierwszych dwóch biegach pojedzie raz z pola wewnętrznego (A lub B) i raz z pola zewnętrznego (C lub D). W połowie meczu będziemy więc w stanie lepiej ocenić dyspozycję każdego z żużlowców.

+2. Druga pozytywna rzecz to zmniejszenie liczby startów z juniorami zawodników z numerów 5 i 13. Do tej pory obaj towarzyszyli młodzieżowcom przez pierwsze trzy serie. Z reguły oznaczało to łatwiejsze punkty do zdobycia, ale od nowego sezonu tak lekko już nie będzie. 5 i 13 pojadą z juniorami w drugiej i trzeciej serii, a w pozostałych rola to przypadnie numerom 4, 10, 2 i 11.

+3. Nowe rozwiązanie sprawia, że trenerzy będą musieli więcej pogłówkować. Koniec z utartymi schematami, drużynę będzie trzeba ułożyć pod konkretnego rywala. Liderów nie zobaczymy już w 90% pod nieparzystymi numerami. Gra rozpocznie się już w dniu podania awizowanych składów, co da nam ciekawsze analizy przedmeczowe.

MINUSY

Niestety, przedstawione wyżej korzyści uzyskano wysokim kosztem. Moim zdaniem można było je osiągnąć z mniejszą liczbą wad, ale o tym na samym końcu artykułu. Rewolucja przyniosła kilka problemów, które już na pierwszy rzut oka wychwyciło wielu kibiców.

-1. Zawodnicy z numerami 4 i 12 z urzędu dostają bieg po biegu. Nie jest to dobre rozwiązanie nie tylko dla żużlowców, ale również dla trenerów. Numer 4 pojedzie w biegach IV, V i VIII, zatem ciężko myśleć o rezerwie taktycznej z jego udziałem w wyścigach VI lub VII. Niewiele lepiej wygląda sytuacja z 12, którą czekają biegi X, XI i potencjalnie jeden z nominowanych. Dodatkowy start z taktycznej w XII lub XIII wyścigu to już cztery starty na przestrzeni pięciu lub sześciu biegów.

-2. W biegach IV-V-VI goście i gospodarze pojadą trzy razy z rzędu z tych samych pól startowych. Może dać to handicap jednej z drużyn, zwłaszcza że mamy z tym do czynienia w pierwszej fazie spotkania. Jadąc mecz w Zielonej Górze lub Gorzowie, bardzo chciałbym pojechać w 4 z 6 początkowych biegów z pól A-C. W sezonie 2019 układ ten dał na obu lubuskich stadionach po 65% wygranych wyścigów.

-3. Kolejny minus to podwójne pojedynki młodzieżowców gospodarzy z seniorami gości. Rywale nr 14 poza biegiem juniorskim to: 4, 6, 3, 4, natomiast rywale nr 15 poza biegiem juniorskim to: 2, 1, 2, 7. Młodzieżowcy gości mierzą się za to z czterema różnymi zawodnikami. Brakuje tutaj konsekwencji. Układ nie jest sprawiedliwy.

-4. Pozostańmy przy nadmiernej liczbie spotkań pod taśmą. Wśród seniorów nieuniknione są podwójne starcia niektórych zawodników w biegach 1-13. W nowej tabeli dostaliśmy za to aż trzy pojedynki numerów 1-9. Brakuje tutaj logiki. Pozostaje tylko niczym nie poparta nadzieja, że to oznacza odejście od pomysłu przywrócenia KSM. Zawodnicy z numerów 1 i 9 stoczą 3/8 pojedynków w biegach 1-13 z jednym zawodnikiem, a to zmniejsza rzeczywistą wartość średniej biegowej.

-5. Zawodnicy z numerów 5 i 13 nie mają zaplanowanego ani jednego biegu przeciwko juniorowi rywali.

-6. Połowa zawodników z numerów seniorskich (1-5 i 9-13) pojedzie dwukrotnie z tego samego pola. Uzyskanie idealnego rozkładu nie jest możliwe przy pozostawieniu podziału na serie startowe. Można jednak zmniejszyć ten niekorzystny podział do podwójnych pól dla dwóch-trzech zawodników.

1 plus = 2 minusy. Szkoda. Wydaję mi się, że nowa tabela biegowa mogła zostać dużo lepiej dopracowana. Dobrym pomysłem byłoby jej wcześniejsze przetestowanie w sparingach, czy nawet w całym sezonie 2. Ligi Żużlowej. Nie zdziwię się, jeśli za rok znowu zobaczymy zmiany w tej kwestii.

Nie mogłem zakończyć analizy bez własnej propozycji. W mojej tabeli biegowej chciałem uzyskać identyczne korzyści, jakie daje nam nowe rozwiązanie, unikając jednocześnie potencjalnych wad. Bez szalonej rewolucji można uzyskać naprzemienność wewnętrznych i zewnętrznych pól startowych oraz zabrać numerom 5 i 13 po jednym wspólnym biegu z juniorem. W swojej wersji pozostawiłem po jednej stałej parze (3 wspólne wyścigi dla duetów 9-10 i 3-4) dla każdej z drużyn. Nie pojawiły się problemy z biegiem po biegu, brakiem lub nadmierną liczbą pojedynków i serią trzech wyścigów w tym samym układzie pól startowych. Trzy numery seniorskie pozostały jednakże z podwójnymi torami (4 – 2xC, brak D, 10 – 2xA, brak B, 12 – 2xB, brak A).

Facebook Comments