Teterow = skuteczny nr 5 i podium Doyle’a

Cykl Grand Prix wkracza w najbardziej dynamiczną fazę. W najbliższe dwie soboty rundy mistrzostw świata odbędą się w Teterow i Vojens. W przeciągu ośmiu dni nikt nie wygra tytułu, ale niejeden z kontenderów będzie mógł stracić szanse na złoto.

Niemiecka runda zawsze jest wielkim świętem, które przyciąga tysiące miejscowych kibiców. Szkoda tylko, że ciężko tam o dobre ściganie. Dane z lat 2016-18 wskazują, że gorszym torem pod względem liczby mijanek jest jedynie Krsko. Słowenia poprawiła się w tym roku, więc pozostaje liczyć jedynie na to, że Teterow pójdzie tym śladem.

Przy słabych możliwościach na wyprzedzanie warto spojrzeć uważniej na statystyki pól i numerów startowych. Z analizy tych pierwszych jasno wynika, że warto unikać toru C. W trzech rundach Grand Prix wygrano z niego zaledwie 12% biegów, zdobywając 17% wszystkich punktów. Pozostałe pola są liczbowo całkiem wyrównane z delikatnych wskazaniem na tor A (30% wygranych biegów i zdobytych punktów).

Wśród numerów startowych wyróżnia się „piątka”, która jako jedyna dała w Teterow komplet trzech awansów do półfinałów. Piotr Pawlicki, Lindgren i Woffinden zdobywali z nią solidarnie po 11 punktów w rundzie zasadniczej (2,20 pkt/bieg). Wysokie średnie posiadają również nr 14 (2,00) i 7 (1,93). Przepisem na ich skuteczność była po części obecność Jasona Doyle’a, czującego się świetnie na tamtejszej nawierzchni. Australijczyk przez 3 lata zaliczył wszystkie miejsca na podium, wygrywając w Teterow 13 z 21 biegów (2,381 pkt/bieg). Wyniki kolejnych zawodników są bardzo zbliżone.

Średnia biegopunktowa w turniejach w Teterow:

[2,381] Jason Doyle
[1,833] Patryk Dudek
[1,769] Niels Kristian Iversen
[1,750] Martin Vaculik
[1,727] Emil Sajfutdinow
[1,722] Tai Woffinden
[1,667] Matej Zagar
[1,579] Bartosz Zmarzlik
[1,529] Fredrik Lindgren
[1,133] Martin Smolinski
[1,125] Maciej Janowski
[1,000] Antonio Lindback
[0,800] Artem Laguta
[0,200] Max Fricke

Facebook Comments