Lindgren ponownie zdobędzie PGE Narodowy?

Dawno nie czekaliśmy tak długo na inaugurację cyklu Grand Prix. W sezonie 2003 pierwsza runda w Chorzowie odbyła się 17 maja i od tego czasu zmagania o indywidualne mistrzostwa świata startowały najpóźniej 1 maja. Turniej sprzed 15 lat padł łupem bezbłędnego Tony’ego Rickardssona. Teraz też faworytem jest reprezentant Szwecji, zeszłoroczny triumfator warszawskiej rundy, Fredrik Lindgren.

Najskuteczniejszy zawodnik tego sezonu PGE Ekstraligi ma bardzo miłe wspomnienia ze stolicy Polski. Poza triumfem, zajął 5 miejsce rok wcześniej, wygrywając rundę zasadniczą. Lindgren był wtedy ostatni w półfinale, co jest zarazem jego jedynym biegiem bez punktu na PGE Narodowym. Identycznym wynikiem może pochwalić się Tai Woffinden, który triumfował w Warszawie w 2016 roku. Wysokie średnie posiadają również Bartosz Zmarzlik i Maciej Janowski, ten pierwszy nie był jeszcze na tym torze… trzeci. O przerwanie złej passy powalczy Nicki Pedersen. Duńczyk pojechał w 13 biegach na PGE Narodowym i nie zdołał wygrać jeszcze ani razu.

Średnie zawodników w Warszawie:

[2,154] Fredrik Lindgren
[2,000] Tai Woffinden
[1,923] Bartosz Zmarzlik
[1,813] Maciej Janowski
[1,600] Jason Doyle
[1,545] Patryk Dudek
[1,533] Greg Hancock
[1,533] Matej Zagar
[1,429] Niels Kristian Iversen
[1,200] Chris Holder
[1,200] Emil Sajfutdinow
[1,000] Krzysztof Kasprzak
[0,923] Nicki Pedersen
[0,600] Przemysław Pawlicki

Artem Laguta i Craig Cook nie startowali w Warszawie

Na PGE Narodowym nie powinno zabraknąć kapitalnego ścigania. W ostatnich dwóch sezonach warszawska runda należały do jednych z najciekawszych, co potwierdza statystyka „mijanek”. Sumując lata 2016 i 2017, więcej wyprzedzeń oglądaliśmy tylko w Horsens. W zeszłorocznej rundzie na 274-metrowym torze szalał Fredrik Lindgren, który wywalczył na dystansie aż 4 punkty. Szwed wziął też udział w jednym z najbardziej pasjonujących wyścigów minionego sezonu, kiedy stoczył kapitalny pojedynek z Jasonem Doylem. Obaj zawodnicy zamienili się pozycjami aż siedmiokrotnie, tylko 18 bieg w Malilli przyniósł więcej zwrotów akcji.

Facebook Comments