Zmarzlik po raz drugi i dziesiąty

Finałowy weekend mistrzostw świata w Toruniu nie zawiódł. Zawodnicy dostarczyli nam mnóstwo emocji, walka o tytuł trwała niemalże do samego końca, a na koniec mieliśmy jeszcze bieg dodatkowy o srebro. Głównym bohaterem został Bartosz Zmarzlik, który obronił tytuł i po raz drugi w karierze odebrał złoty krążek.

Utrzymanie pierwszego miejsca nie było jednak łatwe, a Polak kilkukrotnie znalazł się w trudnej sytuacji. Jeszcze w piątek Zmarzlik musiał do końca walczyć o awans do półfinału, bo w swoim drugim biegu zanotował wykluczenie, pierwsze w Grand Prix od sierpnia 2018. Poza piątym wyścigiem w pierwszym turnieju, mistrz świata zaliczył też bezbłędne wyścigi w obu półfinałach, mogąc po drugim z nich unieść ręce z radości.

W finale Zmarzlik nie odpuścił, wygrywając czwarty turniej w tym sezonie. Po raz trzeci w historii jeden zawodnik wygrał co najmniej połowę ze wszystkich rund. Wcześniej zrobił to tylko Tony Rickardsson w latach 1998 i 2005. Reprezentant Polski wygrał dziesiąty turniej GP, potrzebując do tego 55 rund. Takim samym wynikiem mógł pochwalić się Jason Crump, a szybciej udało się to tylko wspomnianemu już Rickardssonowi. Zmarzlik ma jeszcze przed sobą wiele lat ścigania na najwyższym poziomie, ale obecność wśród takich gwiazd już w tym momencie gwarantuje nam, że jesteśmy świadkami pięknej historii.

Liczba mijanek na MotoArenie oscylowała nieco poniżej średniej z poprzednich pięciu turniejów na tym obiekcie. Trzeba jednak zaznaczyć, że 38 i 40 wyprzedzeń to wynik bardzo dobry jak na standardy Grand Prix. Sporo negatywnych opinii na temat toru pojawiło się w połowie piątkowych zawodów, ale jak widać na poniższym wykresie, potrzebowały one trochę więcej czasu na rozkręcenie.

Fenomenalną dyspozycję na starcie zaprezentował w Toruniu czwarty zawodnik świata, Maciej Janowski. Polak przegrał w pierwszej fazie biegów tylko z szóstką zawodników, uzyskując 83% skuteczności. W porównaniu do Pragi nie zmieniły się kolejne pozycje na podium, które zajęli Tai Woffinden i Bartosz Zmarzlik.

Skuteczność na starcie w obu rundach SGP Toruń – TOP 5:
1. [83%] Maciej Janowski (30-6)
2. [65%] Tai Woffinden (24-13)
3. [63%] Bartosz Zmarzlik (24-14)
4. [59%] Artem Laguta (20-14)
5. [58%] Fredrik Lindgren (21-15)

Pod względem skuteczności na dystansie również mieliśmy jednego dominatora, którym był Fredrik Lindgren. Tegoroczny brązowy medalista odzyskał 6 punktów dzięki efektywnej postawie na trasie, co stanowiło 40% ze wszystkich możliwych „oczek” do odbicia. Drugi w tym aspekcie był Emil Sajfutdinow, notując 14% skuteczności dzięki bilansowi na dystansie +2 pkt.

Skuteczność na dystansie w obu rundach SGP Toruń – TOP 5:
1. [40%] Fredrik Lindgren (+6/15)
2. [14%] Emil Sajfutdinow (+2/14)
3. [7%] Bartosz Zmarzlik (+1/14)
3. [7%] Artem Laguta (+1/14)
5. [6%] Leon Madsen (+1/18)

Facebook Comments
.