Złoto bliżej Leszna

Betard Sparta Wrocław potrzebuje aż 48 punktów w niedzielnym meczu rewanżowym w Lesznie, aby sprawić niespodziankę i przerwać dominację FOGO Unii. Ostatni raz taki wynik na „Smoczyku” udało im się osiągnąć ponad 13 lat temu.

21 maja 2006 roku wrocławianie wygrali w Lesznie 50:40, a ich liderem był Jason Crump (14 punktów). 8 „oczek” z bonusem dla gości zdobył… Jarosław Hampel. Od tego spotkania zanotowaliśmy 16 potyczek w Lesznie, z czego trzy były udane dla Sparty. Były to jednak skromne triumfy przyjezdnych, dwukrotnie 47:43 i raz 46:44.

Siła FOGO Unii będzie niezwykle ciężka do przebicia. Niesamowity Janusz Kołodziej zaliczył we Wrocławiu pierwszy czysty komplet w PGE Ekstralidze od sezonu 2015, kiedy takim wynik w Lesznie popisał się… Tai Woffinden. W świetnej dyspozycji znajduje się też Emil Sajfutdinow, konsekwentnie zdobywający „13” w fazie play-off. Cichym bohaterem pierwszego spotkania był Dominik Kubera, który wreszcie przełamał klątwę Stadionu Olimpijskiego. Pozostali mają sporo do udowodnienia, a start na własnym obiekcie będzie świetną okazją do rehabilitacji.

Wróćmy jeszcze na moment do spotkania we Wrocławiu. Widowisko nie mogło porwać kibiców, co przełożyło się również na liczbę mijanek, najmniejszą na tym obiekcie od 15 spotkań. Mecz nie był jednak aż tak słaby, jak wynikało to z pomeczowych komentarzy. 11 wyprzedzeń to rezultat niewiele gorszy od ligowej średniej. Warto dodać, że rok temu na półmetku finałowej rywalizacji mieliśmy tylko 4 mijanki.

Facebook Comments