Czas na mistrzostwa

W 36 dni rozstrzygnie się w tym roku walka o mistrzostwo świata. Cykl Grand Prix nigdy nie był tak skondensowany, a inauguracyjna runda po raz pierwszy odbędzie się dopiero w sierpniu. To nie jedyne kwestie, powodujące że tegoroczna rywalizacja będzie wyjątkowa.

Cztery podwójne rundy, 75% mistrzostw w Polsce, nowe zasady punktacji, tylko szóstka z gwarancją startu w SGP 2021 – kibice nie przywykli do takiego układu, na który wpłynęły pandemia i BSI. Będzie o czym dyskutować, a przecież dojdzie do tego jeszcze rywalizacja zawodników, wśród których nie brakuje kandydatów do mistrzostwa.

Walka o złoto rozpocznie się we Wrocławiu, gdzie rok temu oglądaliśmy kapitalny turniej, w którym kibice zobaczyli rekordowe 79 mijanek. Jest to wynik, jakiego nie zanotowaliśmy nigdy wcześniej. Miejscowi organizatorzy dostali ponownie wolną rękę w przygotowaniu toru, więc pozostaje tylko czekać na dwudniową, żużlową ucztę.

Głównym faworytem jest oczywiście Bartosz Zmarzlik, zeszłoroczny triumfator turnieju na Stadionie Olimpijskim. Za mistrzem świata stoją też statystyki z jego ligowych występów we Wrocławiu. Od czasu odmiany toru (2018) Polak legitymuje się tu świetną średnią 2,667 pkt/bieg. Tamtejszy tor w ostatnim czasie sprzyjał też Artemowi Lagucie, Leonowi Madsenowi i Emilowi Sajfutdinowowi, a nie można też pominąć reprezentantów miejscowej Sparty, przede wszystkim Taia Woffindena i Macieja Janowskiego.

Statystyki ligowe na torze we Wrocławiu (2018-20):

[2,667] Bartosz Zmarzlik
[2,438] Artem Laguta
[2,417] Leon Madsen
[2,375] Emil Sajfutdinow
[2,280] Tai Woffinden
[2,276] Maciej Janowski
[2,273] Mikkel Michelsen
[2,250] Martin Vaculik
[2,222] Niels Kristian Iversen
[2,188] Jason Doyle
[1,833] Max Fricke
[1,803] Gleb Czugunow
[1,682] Patryk Dudek
[1,478] Fredrik Lindgren
[1,333] Matej Zagar
[1,214] Antonio Lindback

Nie ma sensu analizować statystyk poszczególnych pól startowych z zeszłego roku z powodu sporej zmian pozycji na trasie, ale warto spojrzeć na tegoroczne liczby wrocławskiego toru z meczów PGE Ekstraligi. Wyróżniają się pola A (34% wygranych biegów) i C (29%). Najgorsze jest niespodziewanie pole B, które ma najgorszy wynik wśród z rodziny „B” w całej PGE Ekstralidze (17% wygranych biegów, 23% możliwych do zdobycia punktów).

Facebook Comments
.