Najlepsze widowiska we Wrocławiu

Lipcowa przerwa w PGE Ekstralidze pozwoliła na dokładne przeanalizowanie wszystkich 40 spotkań tego sezonu. W statystykach mijanek po raz kolejny na czele znajduje się Stadion Olimpijski.

Zacznijmy jednak od końca, a tam bez zaskoczenia…

8. [6,60] Gorzów

2018: [7,67] – 8 miejsce
2017: [8,33] – 6 miejsce

Z sezonu na sezon coraz mniej akcji widzimy na torze truly.work Stali. Prezes Ireneusz Zmora wyznaczył cel, którym było osiągnięcie dwucyfrowego wyniku w tym zestawieniu. Wydaje się to jednak nierealne. W Gorzowie nie widzieliśmy jeszcze ani jednej mijanki w biegach nr 5, 6, 11, i 12. Kibice zobaczyli tam również zdecydowanie najmniej akcji po wewnętrznej (21).

7. [9,60] Toruń

2018: [14,00] – 3 miejsce
2017: [13,14] – 3 miejsce

Najgorszym torem do wyprzedzania po zewnętrznej jest niespodziewanie MotoArena, gdzie zanotowano tylko 7 tego typu wyprzedzeń. Toruński tor zanotował drastyczny spadek i tylko brak pełnych danych wstrzymuje mnie od stwierdzenia, że to najnudniejszy rok tego obiektu w historii. Największy wpływ na tak słaby wynik miało ostatnie spotkanie z MRGARDEN GKM-em (tylko 3 mijanki).

6. [11,40] Zielona Góra

2018: [8,71] – 7 miejsce
2017: [7,33] – 8 miejsce

Pochwalić możemy za znaczną poprawę w Zielonej Górze. Już pierwszy mecz w sezonie oglądało się przyjemniej niż zeszłoroczne spotkania i ten trend utrzymał się w dalszej części rozgrywek. Przy W69 dominują tradycyjnie akcje po wewnętrznej (77%). Jest to jedyny tor, na którym nie oglądaliśmy jeszcze mijanki w pierwszym wyścigu.

5. [11,60] Grudziądz

2018: [12,43] – 4 miejsce
2017: [10,71] – 5 miejsce

W Grudziądzu liczby wyglądają stabilnie, ale przyglądając się im bliżej zauważymy spore wahania. Z jednej strony mieliśmy kapitalne widowiska w meczach przeciwko drużynom z Częstochowy i Leszna, a z drugiej nudną potyczkę z wrocławianami. Przy Hallera 4 notuje się największy procent akcji po zewnętrznej w całej PGE Ekstralidze (38%).

4. [12,20] Lublin

Na jakość widowiska nie można narzekać w Lublinie. Każdy mecz wahał się w przedziale 9-15 mijanek, a aż 54% z nich stanowiły skuteczne szarże na drugim łuku. Dla porównania tylko 15% odnotowaliśmy na pierwszym łuku, co jest najniższym wskaźnikiem wśród wszystkich torów. Przypadek Lublina pokazuje, że analizy z Nice 1.LŻ nie przekładają się na szczęście na PGE Ekstraligę.

3. [13,40] Częstochowa

2018: [17,89] – 2 miejsce
2017: [15,71] – 1 miejsce

Na częstochowskim torze mogliśmy zobaczyć kapitalne popisy Emila Sajfutdinowa, które zakończyły się nieprawdopodobnym wyprzedzeniem na ostatnim łuku. Obiekt forBET Włókniarza kolejny raz pewnie zajmuje miejsce na podium, ale biorąc pod uwagę widowiska z poprzednich lat, wynik jest nieco rozczarowujący.

2. [14,20] Leszno

2018: [12,00] – 5 miejsce
2017: [12,22] – 4 miejsce

Świetne mecze przeciwko Betard Sparcie i MRGARDEN GKM-owi dały leszczyńskiemu torowi niespodziewane drugie miejsce. Na stadionie im. Alfreda Smoczyka wiele dzieje się już od samego początku, bo zanotowaliśmy tam najwięcej akcji w pierwszej serii startów. Co ciekawe, na tamtejszym torze z reguły można wypisać wyniki już po trzecim okrążeniu – trzy mijanki podczas decydującego kółka to najgorszy rezultat w PGE Ekstralidze.

1. [22,00] Wrocław

2018: [21,67] – 1 miejsce
2017: [8,22] – 7 miejsce

Ogromna przepaść dzieli wrocławski tor od reszty stawki. Trzy z pięciu najlepszych meczów pod względem mijanek oglądaliśmy właśnie na Stadionie Olimpijskim. Jedno spotkanie z Lublinem dało tylko 4 akcje mniej niż podczas pięciu meczów w Gorzowie. Bieg nr 15 we Wrocławiu dostarczył już 18 mijanek, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w całych rozgrywkach. Oglądanie żużla na Stadionie Olimpijskim to po prostu czysta przyjemność. Polecam.

Facebook Comments