Liczby za Zmarzlikiem

Drugi weekend z Grand Prix odbędzie się w Gorzowie, co z automatu stawia Bartosza Zmarzlika w roli faworyta obu turniejów. W stawce mamy jeszcze kilku zawodników, którym również sprzyjają statystyki z domowego obiektu Stali.

Zmarzlik nie przegapił żadnego finału w Gorzowie od sezonu 2014, w którym odniósł historyczne zwycięstwo. W kolejnych turniejach na własnym torze radził sobie bardzo dobrze, jednak brakowało w nich triumfu w tym najważniejszym biegu. Komplet finałów od 2015 roku zaliczył Tai Woffinden, który na dodatek zawsze znajdował się na podium. Ostatnim zwycięzcą w Gorzowie był Martin Vaculik. Słowak został tym samym pierwszym żużlowcem, który po raz drugi wygrał mistrzowski turniej na stadionie im. Edwarda Jancarza.

Średnie na torze w Gorzowie (Grand Prix 2011-18):

[2.143] Tai Woffinden
[1.936] Bartosz Zmarzlik
[1.917] Martin Vaculik
[1.875] Jason Doyle
[1.786] Patryk Dudek
[1.743] Matej Zagar
[1.741] Emil Sajfutdinow
[1.600] Artem Laguta
[1.524] Niels Kristian Iversen
[1.432] Fredrik Lindgren
[1.238] Maciej Janowski
[0.875] Antonio Lindback

Analizując statystyki ligowe, zauważymy bezwzględną dominację Bartosza Zmarzlika. Polak wygrał 141 z 208 ostatnich biegów w Gorzowie (68%!). W wybranym okresie 2016-20 widzimy też potwierdzenie dobrej jazdy na gorzowskim owalu Woffindena, Vaculika i Doyle’a. Nie imponują za to liczby Macieja Janowskiego, ale w jego przypadku trzeba zwrócić uwagę na to, że dwa ostatnie występy na tym torze były już całkiem udane (26 punktów z bonusami w 11 biegach).

Średnie ligowe na torze w Gorzowie (PGEE 2016-20):

[2.611] Bartosz Zmarzlik
[2.241] Jason Doyle
[2.222] Artem Laguta
[2.200] Emil Sajfutdinow
[2.162] Tai Woffinden
[2.151] Martin Vaculik
[2.061] Patryk Dudek
[2.022] Niels Kristian Iversen
[1.969] Anders Thomsen
[1.828] Matej Zagar
[1.806] Leon Madsen
[1.793] Maciej Janowski
[1.429] Mikkel Michelsen
[1.385] Max Fricke
[1.368] Antonio Lindback
[1.316] Fredrik Lindgren

W Gorzowie nie powinniśmy oczekiwać wielkiego ścigania, ale pozostaje mieć nadzieję, że tegoroczny rundy nawiążą do turniejów z lat 2015-16 (kolejno 36 i 37 mijanek), a nie do tych z lat 2017-18 (20 i 15). Ważną rolę mogą odegrać gorzowskie pola startowe, których moc w PGE Ekstralidze 2020 jest zgodna z formułą „im bliżej krawężnika, tym lepiej”. W Grand Prix bywa jednak tak, że siła pół jest inna, a na Jancarzu mieliśmy już turnieje, w których najwięcej zwycięstw dawały różne pola: A (2018, 2015, 2013), B (2017, 2016*), C (2011*) i D (2016*, 2014, 2012, 2011*).

*- równa liczba zwycięstw

Facebook Comments
.