Ulubiony tor liderów, koszmar Doyle’a

Maciej Janowski w roli lidera rozpocznie drugi weekend Grand Prix, który odbędzie się we Wrocławiu. Reprezentant Polski ma na swoim koncie 38 punktów, czyli tyle samo, ile zdobył w zeszłym roku na Stadionie Olimpijskim.

W sezonie 2020 wygrywał tam też Artem Laguta, aktualny wicelider klasyfikacji generalnej i również obecny zawodnik Betard Sparty Wrocław. Zeszłoroczne turnieje były bardzo interesujące, dostarczyły nam kolejno 39 i 50 mijanek. Nawiązały one w części do fenomenalnych zawodów z 2019 roku, w których zobaczyliśmy aż 79 wyprzedzeń. Triumfatorem był wtedy Bartosz Zmarzlik.

W najnowszej historii Grand Prix na Stadionie Olimpijskim małym problemem wydaje się być jedynie pole C, z którego wygrano 10 wyścigów, ale aż 8 w piątkowej odsłonie 2020. Pozostałe trzy tory odnotowały podobne statystyki, chociaż w ostatnim turnieju dominowało pole A (11 zwycięstw).

Trójka zwycięzców z lat 2019-20 legitymuje się najlepszymi średnimi biegowymi na tym torze. Rywalizację na Olimpijskim fatalnie wspomina Jason Doyle, będący jednym z dwójki zawodników z wynikiem poniżej 1,0 pkt/bieg. We Wrocławiu zobaczymy wszystkich żużlowców, którzy stanęli na podium w trzech ostatnich turniejach oraz trzeciego zawodnika z roku 2006. Matej Zagar przegrał wtedy tylko z Jasonem Crumpem i Gregiem Hancockiem.

Średnia na torze w turniejach SGP we Wrocławiu (w nawiasie liczba biegów):

[2,400] Maciej Janowski (20)
[2,222] Artem Laguta (18)
[2,100] Bartosz Zmarzlik (20)
[1,889] Leon Madsen (18)
[1,824] Emil Sayfutdinow (17)
[1,737] Tai Woffinden (19)
[1,667] Martin Vaculik (18)
[1,368] Fredrik Lindgren (19)
[1,273] Gleb Chugunov (11)
[1,143] Matej Zagar (28)
[1,000] Krzysztof Kasprzak (10)
[0,875] Max Fricke (16)
[0,867] Jason Doyle (15)

Historycznie najlepszym numerem startowym we Wrocławiu jest #13, a bardzo dobre wydają się też być #12 i #15. Zdecydowanie najgorzej prezentują się liczby #14. W praskich turniejach jedynymi numerami, które dwukrotnie dały awans do półfinału były #7, #12 i #13. Na pierwszą wizytę w decydujących wyścigach czekają #5, #6 i #11.

Facebook Comments
.